Stawiamy na hybrydy
Po okresie dekoniunktury, inwestorzy powrócili do poważnego inwestowania – tak twierdzą sami inwestorzy – czyli na giełdę oraz do funduszy inwestycyjnych. Odpuścili sobie, przynajmniej na razie, inwestowanie w lokaty bankowe, które i tak stały się już towarem niezbyt atrakcyjnym dla inwestujących. Jednakże w funduszach inwestycyjnych też można inwestować w lepszy i gorszy towar. Trzeba znać się na funkcjonowaniu funduszy, zasadach ich działania, trzeba wiedzieć komu powierzamy swoje pieniądze oraz czego możemy się po danym funduszu spodziewać.
- Osobiście jestem zwolennikiem funduszy mniej agresywnych, dlatego interesują mnie fundusze hybrydowe, czyli zrównoważone – twierdzi jeden z inwestorów. Wprawdzie nie jestem kobietą, a mówi się, że inwestowanie w „hybrydy” to domena kobiet, lubię inwestować w fundusze hybrydowe. Dlaczego? Ponieważ fundusze hybrydowe inwestują nie tylko w akcje, ale także w obligacje skarbowe, depozyty bankowe, waluty, instrumenty pochodne, Zastosowanie tej ostatniej opcji jest dopuszczalne m.in. w celu zabezpieczenia się przez ryzykiem.
Fundusze hybrydowe dzielą się na: fundusze stabilnego wzrostu /udział akcji w tym funduszu określa się najwyżej na 40%/, fundusze zrównoważone /udział akcji do 60%/ oraz alokacji aktywów, czyli podziału lokat funduszu pomiędzy różne instrumenty finansowe, ale też z równowagą pomiędzy ryzykiem, a zyskiem. Dlatego udział akcji w tych funduszach kształtuje się jak 20% do 80%. Czy zatem warto inwestować w fundusze hybrydowe? Każdy fundusz, każda inwestycja finansowa ma swoje dobre i złe strony, swoje zalety i wady. Przyjrzyjmy się jednym i drugi i dopiero później starajmy się wyciągnąć z tego wnioski. Z pewnością plusem funduszy hybrydowych jest ich stabilność. Z pewnością w o wiele mniej reagują na wahania giełdowe i to jest plus. Ale należy pamiętać, że im mniej angażuje się środków w akcje, tym mniejsze są zyski i to jest minusem tych funduszy. Z drugiej jednak strony może lepiej czerpać małą łyżeczką bo i mniej się z niej wyleje. Z pewnością fundusze hybrydowe chętniej wybiorą początkujący inwestorzy, którzy na dzień dobry wolą nie ryzykować i nie tracić dużych pieniędzy. Generalnie wybierając jakikolwiek fundusz należy brać pod uwagę: czas trwania funduszu na rynku, prowizje / nie ma ich na przykład w mbanku/, minimalną pierwszą wpłatę /najczęściej są to kwoty od 50 do 200 złotych, ale bywa, że otwarcie zaczyna się od 10 000 złotych/, warto także przyjrzeć się wynikom funduszu przez cały okres jego funkcjonowania na rynku. No i oczywiście zaangażowanie kapitału funduszu w akcje. Kto liczy się z większym zyskiem, ale i większym ryzykiem, wybiera fundusze bardziej agresywne, kto jest bardziej ostrożny wybiera fundusze zrównoważone /hybrydowe/, ale musi się za to liczyć z mniejszymi zyskami.